7 powodów, ze względu na które
(nie?)powinieneś podziękować
Rodzicom na weselu

Co jakiś czas, przy różnych okazjach ten temat w rozmowach powraca – „Podziękowanie rodzicom na weselu”.

Spotykam czasem pary, które nie chcą na weselu dziękować swoim rodzicom. Niektóre z nich nie chcą dziękować im publicznie. Inne znowu decydując się na publiczne podziękowanie chcą to zrobić możliwie krótko i zwięźle, przejść przez to niczym przez konieczną, acz nie darzoną zbytnią sympatią ceremonię.

Zdarzają się też pary, które dziękować chcą, ale nie wiedzą, jak zrobić to ładnie, jak uniknąć sztampowości, sztuczności i odczucia, że robione jest to na pokaz.

Rzecz jasna spotykam też i pary, dla których dziękowanie rodzicom na weselu jest oczywistością, naturalną koleją rzeczy i czymś, w co wkładają mnóstwo serca, a nie rzadko i… łez.

Ten krótki tekst chciałbym zadedykować wszystkim parom, które w publicznym dziękowaniu rodzicom na weselu widzą, czy w związku z którym odczuwają jakiś kłopot. Chciałbym Was gorąco zachęcić do tego, abyście na swoim weselu rodzicom podziękowali i abyście zrobili to publicznie. Ufam, że to, co poniżej napiszę pomoże Wam to uczynić w sposób piękny, prawdziwy i wzruszający.

Najczęstsze argumenty przeciwko publicznemu dziękowaniu rodzicom na weselu

Poniżej przedstawiam najczęściej spotykane argumenty przeciwko publicznemu dziękowaniu rodzicom na weselu.

1. Nie miałem dobrych rodziców

Czasem siła tego przekonania jest ogromna. Niejednokrotnie nie jest to jedynie przekonanie ale fakt. Jak dziękować rodzicom przez których byłeś krzywdzony, albo którzy cię wręcz porzucili?

2. Nie mam dobrej relacji z rodzicami

Czasem i dobrzy ludzie nie mogą się dogadać, a rosnące pomiędzy nimi negatywne emocje zatruwają wszystko. Zrodzona na tym gruncie niechęć i żal rodzą dystans, którego się nie potrafi i nie chce się pokonywać. Życzliwość i wdzięczność jest ostatnią rzeczą, na którą masz wówczas ochotę. Więcej, czujesz, że byłyby one wyrazem Twojej słabości, porażką w zmaganiach, które z rodzicami toczysz.

3. Podziękowanie będzie sztuczne

Ileż razy to już widzieliśmy! Ta sama sceneria, te same słowa, te same uśmiechy, te same brawa. Na każdym weselu to samo. Za każdym razem, gdy słyszę zapowiedź podziękowania rodzicom mam ochotę wyjść. Po prostu nie lubię sztuczności. Nie lubię tym bardziej, im poważniejszych i głębszych spraw wypowiadane słowa dotyczą.

4. Będziemy się stresować

Nic z tego nie wyjdzie! Zrobię się czerwony, zaczną mi się pocić ręce i ostatecznie nie powiem ani słowa. A jeśli już powiem, to będzie to od rzeczy, nieskładne. Nie chcę się kompromitować. Całe wesele myślał będę tylko o tym. Po co mi to i czemu to ma służyć?

5. Rodzice będą się stresować

Rodzice są osobami raczej nieśmiałymi. Nie lubią sytuacji, w którym muszą występować publicznie. Z tego powodu publiczne podziękowanie będzie dla nich sytuacją raczej nie miłą.

6. Nie chcę dziękować na pokaz,
wolimy podziękowania „w cztery oczy”

Miłość naturalnie szuka intymności. W niej najlepiej się odnajduje. Ona daje jej swobodę i komfort bycia sobą. Kocham swoich rodziców i oni kochają mnie. Nie muszę się z tym obnosić przed światem! O tym, że ich kocham i że jestem im wdzięczny mówię im na co dzień, „w cztery oczy”. Świadków tu nie potrzeba.

7. Któryś z rodziców nie żyje

Gdy śmierć jest doświadczeniem bardzo świeżym, trudne emocje z tym związane są bardzo mocne. Nie chcemy zamieniać swego wesela w „stypę” i wprowadzać pogrzebowego nastroju.

Dlaczego mimo wszystko warto publicznie podziękować rodzicom na weselu?

Mimo, że dobrze rozumiem opisane wyżej przeszkody, to żadna z nich, ani wszystkie razem wzięte nie przekonują mnie, nie dają rozstrzygającej racji za tym, by rodzicom na weselu nie dziękować.

Za każdym razem, gdy spotykam parę, która z podziękowania rodzicom na weselu chce zrezygnować, staram się usilnie ją przekonać, by jednak swym rodzicom podziękowała. Jestem bowiem przekonany, że nikt nigdy nie żałował i nie będzie żałował, że na swoim weselu własnym rodzicom dziękował. Jeśli pojawić się może żal, to jedynie w związku z formą, nigdy w związku z samym faktem dziękowania.

Tego jednak, że się nie podziękowało – żałować można przez lata…

1. Podziękuj rodzicom mimo, że nie byli dobrzy

Przy całej słuszności Twojego żalu i rozczarowania za jedną rzecz winieneś rodzicom wdzięczność. A jeśli nawet nie im obojgu, to przynajmniej matce.

W kontekście ogromnej tragedii z jaką mierzy się współczesny świat, a jaką zawieramy w jednym lapidarnym słowie „aborcja” winieneś jej wdzięczność za to, że w ogóle jesteś.

Wdzięczność ta obudzi się na pewno, gdy już przysypiesz jej trumnę piachem. Śmierć wymownie podkreśla wagę, znaczenie i wartość życia.

Podziękuj jej publicznie nawet wtedy, gdy nie będzie obecna na Twoim weselu. Podziękuj jej tym bardziej, jeśli obecna będzie – coś dobrego między wami się dokonało, skoro zdecydowaliście się ją (ich) na swoje wesele zaprosić.

2. Podziękuj rodzicom mimo,
że dziś nie masz z nimi dobrej relacji

To trudny sprawdzian dojrzałości dla każdego z nas. I mimo że sam go wielokrotnie przegrywam, to mam świadomość jego istoty: być ponad emocjami, podejmować decyzje racjonalne, mądre i dobre – niezależnie od nich.

Ślub i wesele zastało Was w trudnym, konfliktowym okresie. Pewnie jak i wiele wcześniejszych, tak i ten konflikt uda się jakoś pokonać, zażegnać, rozwiązać i w ten sposób odbudować bliskość. Sęk w tym, że wesele jest dziś, a decyzja o tym, czy rodzicom dziękować, czy nie wiąże się z całym Waszym wcześniejszym życiem, nie zaś jedynie z aktualną chwilą, w której jest Wam razem trudno.

To taka trudna sztuka „wielotorowości życia” – nie pozwalać, by kłopoty w jednej sferze determinowały sytuację w innych.

Podziękuj za to, co było dobre mimo, że teraz dobrze nie jest! Gdy znów przyjdzie dobry czas będziesz z siebie dumny! A kto wie, może i to podziękowanie nadejście tego dobrego przyspieszy.

3. Podziękuj rodzicom pokonując pokusę sztuczności

To że wielokrotnie widziałeś „sztuczne podziękowania” rodzicom nie powinno być motywem decyzji, by samemu „nie dziękować”. Powinno być motywem tego, by nie dziękować „sztucznie” – i tyle!

Inicjatywa jest w Twoich rękach. To Ty dostaniesz mikrofon. To od Ciebie zależy, jaki wytworzy się klimat. To Twoje słowa niosły będą prawdziwą, albo udawaną treść i emocje.

Jeśli podziękowania rodzicom wychodzą sztucznie to dlatego, że ludzie sztucznie dziękują, nie zaś dlatego, że są one z definicji takimi. Podziękuj prawdziwie, szczerze i prosto, a zamienią się w niezwykle uroczy i wzruszający czas.

4. Podziękuj rodzicom mimo, że będziesz się stresować

Czasem sami gorzej siebie oceniamy niż inni, myśląc, że nasz stres jest dla nich kłopotem. Powiedz na wstępie, że bardzo się stresujesz, a zdejmiesz ze swoich barków jego brzemię, a podziękowaniu dodasz wiarygodności.

Jeśli czujesz, wiesz z doświadczenia, że stres odejmie Ci mowę, albo, że nie będziesz mógł być swobodny przez całe wesele myśląc tylko o tym, to napisz sobie podziękowanie. Nie bój się, jeśli będzie napisane szczerym, prostym i otwartym językiem, to choćbyś je czytał monotonnie, albo jąkając się co chwila – będą miały wymowną wartość i spełnią swoją dobrą rolę.

5. Podziękuj rodzicom mimo, że będzie to ich stresować

To nie jest żaden problem. 🙂 Jeśli otwarcie Ci o tym mówią przed weselem czy wręcz proszą przed weselem – odłóż temat, nie rozwijaj go, a potem… zrób swoje. 😉

Niczym ojciec, który jest dumny ze swoich dzieci głośno i publicznie powiedz to przy nich. To zawsze jest miłe. Jeśli nawet starają się jakoś schować za czyimiś (zawsze zbyt wąskimi ;)) plecami, to żadne z wypowiedzianych słów nie umknie ich uwadze. I jeśli nawet ostatecznie z za tych pleców nie wyjdą – będą czuli się zadowoleni, dowartościowani i szczęśliwi.

6. Podziękuj rodzicom publicznie… i „w cztery oczy”

Gdy szef chwali swojego pracownika jedynie publicznie brzmi to jak manipulacja. Jednak jeśli po uprzednim podziękowaniu „w cztery oczy” pochwali go raz jeszcze przed całą firmą tym samy wzmacnia siłę przekazu wcześniej wypowiedzianych słów.

To prawda, że miłość jest z natury intymna. Nigdy jednak nie chowa się po kątach. Wręcz przeciwnie – emanuje na otaczający ją świat. Dzieli się i zaprasza do współuczestnictwa.

Ślub jest wydarzeniem publicznym. Niczym wspomniany wyżej szef publicznie potwierdzasz znaczenie słów, które wielokrotnie wypowiadałeś w cztery oczy.

Ślub jest też ostatecznym „odejściem z domu”. Bezpowrotnym przecięciem pępowiny. To również dzieje się publicznie. „Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca i matkę i łączy się ze swoją tak ściśle, że stają się jednym ciałem.”

Opuszcza!

I jest to wydarzenie publiczne. I dlatego trzeba byś publicznie potwierdził swoją wdzięczność rodzicom – rodzicom, których z dniem swojego ślubu opuszczasz.

Potrzebujecie tego Wy, potrzebują tego Wasi Rodzice i potrzebuję tego zaproszeni przez Was Goście.

Dziwnym i niezrozumiałym byłoby dla nich, gdybyście tego nie zrobili.

7. Podziękuj zmarłym rodzicom!

Śmierć jest wpisana w życie człowieka. Przy całej jego bolesności jest prawdą o nas wszystkich – bez wyjątku. Miłość żyje w prawdzie. Miłość żyje pełnią. Miłość żyje również tym, co trudne i bolesne.

Czy myślisz, że obecni na weselu goście nie będą świadomi nieobecności nieżyjącego Ojca czy nieżyjącej Matki? Czy myślisz, że Ty sam nie będziesz o tym myśleć? Czy myślisz, że komukolwiek będzie z tego powodu lepiej, jeśli z tego tematu uczynisz publiczne tabu – temat, o którym rozmawiać się będzie szemrząc, bez odwagi podjęcia otwartej rozmowy?

Piękno ma wiele odcieni i wiele definicji. Prawda życia – w całej jego tragiczności – wpisuje się wymownie w to piękno.

Jest jakąś słabością żyjących ich nieumiejętność rozmawiania o zmarłych i o śmierci.

Jest jakąś ucieczką od życia (od prawdziwego życia) uciekanie od tematu śmierci.

Po co uciekać od tego tematu na weselu? Po co, skoro on jest tuż obok – obecny w świadomości zebranych osób? W imię czego rezygnować z tej głębokiej i czyniącej nas wszystkich piękniejszymi prawdy o przemijalnym losie człowieka?

Na co chcesz to zamienić? Czy wizja płytko uchachanej imprezy naprawdę bardziej Cię pociąga?

Bóg (chciałbym abyś w niego wierzył!) pozwolił Ci stanąć na krawędzi szczytu, z którego widać dwie strony losów ludzkich – życie i śmierć, po co z niego schodzić?

Każdy, kto prawdziwie próbuje kochać wie, że w miłość wpisana jest śmierć. Wielokrotnie przyjdzie Ci sobie samemu „umierać”, by pozytywnie odpowiedzieć na wezwanie miłości.

O jakiej więc miłości na swym weselu chcesz świadczyć przemilczając temat śmierci? Tym bardziej jeśli w grę wchodzi temat śmierci osoby kochanej?!

Piszę te słowa w chwili, gdy temat śmierci jest dla mnie dość odległy. Stąd mylić się mogę bardzo i możesz czuć, że nie rozumiem Twojej sytuacji. Ale może właśnie dlatego – że zachowuję ten emocjonalny dystans – łatwiej mi o wyważoną i dobrą ocenę.

Temat jest zbyt ważny i zbyt bolesny, bym Cię przynaglał. Chcę więc jedynie wesprzeć w Tobie ten wewnętrzny głos, który Ciebie samego zachęca do podziękowań zmarłemu rodzicowi na weselu, którego nie doczekał. Być może ten głos jest zagłuszany przez inne, bardzo „racjonalne” powody. Chciałbym jednak właśnie jemu dodać otuchy i odwagi do dania świadectwa, że „Jak śmierć potężna jest miłość – potężniejsza jest!”

Niech Ci Pan Bóg błogosławi!

Strzał prosto w serce

Wybija godzina zero.

Po długich szaleństwach i chwili odpoczynku grono gości schodzi się ponownie na parkiet, by ustawić się kręgiem wokół Was. Nie spodziewają się i nie oczekują wiele. Część z nich jeszcze rozmawia, część z nich się śmieje. Ktoś próbuje kogoś uciszyć, a ktoś ze znudzoną miną pustym wzrokiem patrzy gdzieś przed siebie. Najbliżsi patrzą i nasłuchują z uwagą.

Po drugiej stronie, na przeciwko Was stoją Oni, o ponad dwadzieścia lat już starsi. Z ich twarzy i oczu przebija zdziwienie, że tak szybko to zleciało i jakieś głębokie odczucie przemijania, które starają się ukryć.

Mają świadomość, że pewien rozdział się zamyka. W jednej chwili oglądają wszystkie swoje błędy i czują dumę z tego, co się udało. Chcieliby pochwycić niemożliwe, na chwilę powrócić do przeszłości i coś jeszcze nadrobić, naprawić. Wiedzą jednak, że teraz inicjatywa należy już do Was.

Bierzesz do ręki mikrofon.

Koncentrujesz się wyłącznie na nich i niczym snajper mierzysz w najczulsze miejsce.

Słowo jest jak miecz, który ucina szemranie gadających głów. Dookoła zalega cisza tak wielka, że słyszysz bicie własnego serca.

Patrzysz Ojcu i Matce w oczy dobierając słowa mocne i czułe zarazem. Widzisz jak wdzięczność, która była w Tobie odbija się niczym echo na ich twarzach.

I wiesz, że trafiłeś. I oni to wiedzą.
Więź nabiera nowego znaczenia, nowej treści i nowej formy.

I wiesz, że teraz tak naprawdę możesz już odejść…

„Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca i matkę i łączy się ze swoją tak ściśle, że stają się jednym ciałem.”

Z serdecznymi pozdrowieniami! 🙂

Sylwester Laskowski
Wodzirej Double Wings

Zobacz więcej

Kiedy podziękować Rodzicom na weselu?

Kiedy podziękować Rodzicom na weselu?

Wodzireje Double Wings Kiedy podziękować Rodzicom na weselu? Jeśli tylko wahacie się jeszcze z decyzją, „Czy” zorganizować Podziękowania Rodzicom w trakcie wesela, to zapraszam Was do zapoznania się z tym artykułem: 7 powodów, ze względu na które (nie?) powinieneś...

Wiersz dla rodziców, a tak naprawdę o rodzicach

Wiersz dla rodziców, a tak naprawdę o rodzicach

Wodzireje Double Wings Wiersz dla rodziców, a tak naprawdę o rodzicach Rzecz to powszechnie wiadoma, że rodzicom na weselu podziękować warto i że czynić to można na sposoby różne. I faktycznie, różne w swym wodzirejskim życiu już widywałem. Dzisiejszej nocy, a tak...

Jak przekonać Rodziców do nietypowych rozwiązań na weselu?

Jak przekonać Rodziców do nietypowych rozwiązań na weselu?

Wodzireje Double Wings Jak przekonać Rodziców do nietypowych rozwiązań na weselu? 1. Definicja problemu Znam kilka par, które doświadczyły tego kłopotu: ich osobista wizja wesela – w całości, lub w jakiejś jego części – nie była zgodna z wizją ich rodziców. Problem...

Cudownych Rodziców mam

Cudownych Rodziców mam

Wodzireje Double WingsCudownych Rodziców mamPodziękowania dla Rodziców stały się nieodłączną częścią każdego wesela. Najczęściej składane po oczepinach, rzadziej na początku wesela. To piękna chwila, w której dziękujemy im za trud jaki włożyli w nasze wychowanie, za...