Jedzie pociąg na wesele
Aneta i Rafał

Co ma wspólnego dzika głusża Kampinos z szalonym „Dirty Dancing”? Co ma wspólnego kolej żelazna z nauczaniem początkowym?Ano teraz już ma!Anetę i Rafała, których wesele miałem okazję niedawno prowadzić.

-Fajnie by było gdybyscie podzielili chleb między gosci…
-Super!
-Proponuję byśmy na początek tanecznej zabawy wszyscy zatańczyli Poloneza i…
-Tak!
-Będziemy mieli chustę Klanza…
-O!Koniecznie!Tak i podobnie wyglądała nasza rozmowa na spotkaniu, gdy ustalaliśmy scenariusz ich przyjęcia weselnego. Aneta z Rafałem gotowi byli na wszystko, co sprawi, że ich goście weselni przeżyją niezapomniane wesele i będą wspominali je z radością i uśmiechem na twarzy. To jak siebie w tym zadaniu uzupełniali dało się odczuć na całej długości wesela, kiedy byli to na parkiecie szalejąc przy YMCA, to przy stołach zagadując raz za razem jakąś grupę, to śmigających z prezentami dla Rodziców, to krojących kilkuczęściowy tort.

Jako, że praca Rafała związana jest z koleją, nie mogłotego akcentu zabraknąć na weselu. Kilka dni przed weselem zadzwoniła do mnie Aneta. W wielkiej tajemnicy przygotowała niespodziankę dla swojego męża. Pięknie namalowany obraz pędzącej lokomotywy parowej, który wręczyła Panu Młodemu w chwili przerwy. Rafał po rozpakowaniu prezentu, poruszony i szczęśliwy rozpoznał jej typ…To się nazywa pasja! I taką pasją poprowadził weselny tabor jak na zawodowca przystało,że przy stołach nie pozostał prawie nikt, a cały parkiet zajęli ludzie śpiewający znany refren o pociągu itd 🙂

Żeby poruszyć kilkuset tonowe wagony potrzeba ogromnej siły, prawie tak dużej jak ta, którą ogarnia się chmarę rozbieganych siedmiolatków. Aneta i Rafał, jak na specjalistów przystało poruszali nas przy każdej nadarzającej się okazji.

W czasie kiedy Barcelona zdobywała kolejne mistrzostwo Hiszpanii u nas też mieliśmy zwycięzców, puchary, fanfary i płonące race. Zwycięzcami byli Rodzice Młodej Pary, którym tego dnia nie brakowało emocji i wzruszeń. Aneta i Rafał przygotowali dla niech podziękowania i prezenty iście mistrzowskie, co jak myślę, pięknie wyrażało ich wdzięczność i radość.

Zawsze staram się zachęcić Młode Pary, by z oczepin uczynić nie tylko godzinę dobrej zabawy dla wszystkich, ale także potraktować je jako okazję do przedstawienia czegoś wyjątkowego, skoro wówczas światła są na nich szczególnie skierowane. Ubiegli ich przyjaciele, którzy przygotowali na ten wieczór niezwykłą niespodziankę.

Tej nocy, gdy na weselnym torcie zgasły już race, a Państwo Młodzi rozdzielili słodkości między gości, zaciemnioną salę oświetlił projektor i ekran, na którym wyświetlano…film! Od początku weselnego przyjęcia na ścianach i drzwiach pojawiły się plakaty reklamujące ten obraz. Pokaz był premierowy a na sali pojawili się aktorzy wraz z ekipą filmową, a także ci, którzy ten scenariusz napisali, czyli Aneta i Rafał. Sam film mówił o pewnym spotkaniu, o zaskoczeniu, o pasji, o pytaniu i odpowiedzi, jednym słowem – o Miłości.

Aneto i Rafale. Kręćcie dalej kolejne części Waszego filmu, którego nie tylko bohaterami jesteście, ale także scenarzystami! Niech nie zabraknie w nim romantyzmu, dynamiki, dobrej zabawy i happy endów, pomimo zawiłych niekiedy zwrotów akcji. Rozpowszechniajcie go wśród wszystkich, którzy staną na Waszej drodze. Szukajcie wsparcia i dobrego spojrzenia najlepszego Reżysera. Niech on Was wspiera i błogosławi!

Karol Koprukowiak
Wodzirej Double Wings