Prymicja księdza Kazimierza
czyli zaskakujący obrót spraw

Szczerze mówiąc, gdy zobaczyłem skład Gości myślałem, że to będzie najtrudniejsza impreza, na jakiej dotąd graliśmy. Radykalna większość to byli księża i osoby starsze. Choć w repertuarze mamy w sumie kilkanaście utworów mierzonych w tę grupę odbiorców to jednak zdecydowanie na nich nie można oprzeć jędrnej, kilkugodzinnej imprezy, z sześcioosobowym zespołem na scenie, lubiącym wcale nie tak rzadko solidnie pohałasować.

Metanoja

Prawdę mówiąc nawet trudno wskazać klucz do ostatecznego sukcesu imprezy, bo takim bez wątpienia tak w naszym, jak Prymicjanta oraz Gości, którzy dawali temu bezpośredni wyraz mniemaniu – owa impreza się zakończyła.

Tak jak na początku wydawało mi się, że niemalże nic ze standardowego repertuaru „mocnych asów” na tej imprezie się nie sprawdzi (gotowy byłem nawet zrezygnować z początkowego poloneza), tak z upływem czasu można było nabrać przekonania, że owych asów może wcale by nie było potrzeba. Obraz początku i końca imprezy z łatwością można by przypisać dwóm niezależnym imprezom.

Po pierwszych 30 minutach miałem wrażenie, że zabawa (jeśli w ogóle takiego słowa można by tu użyć) nie potrwa dłużej jak dwie godziny. Goście pojedzą, pogadają, a potem pojadą do domów. A tu proszę! Kończyliśmy chwilę po północy (po prawie dziesięciu godzinach grania), a parkiet bynajmniej nie był pusty.

Parę wspomnień

Z rzeczy wartych, by wspomnieć o nich głośno.

Myślę, że fajnie graliśmy 😉

To takie nasze – kolegów z zespołu – odczucie. Po prostu fajnie się grało. Dobra akustyka, fajnie „jechało” i miły odbiór ze strony Gości (z brawami co jakiś czas włącznie).

Rzecz, którą zawsze bardzo cenię – jeśli tylko są na poziomie – indywidualne inicjatywy Gości, lub głównych Bohaterów. Tym razem wystąpili dwaj członkowie zespołu seminaryjnego. Piękne i wzruszające wykonanie „Do kołyski” z repertuaru zespołu Dżem.

Jakiegoś głęboko chrześcijańskiego, znaczenia nabrały słowa tej piosenki w ustach człowieka, który niebawem będzie księdzem. Śpiewał je koledze, bratu w zmaganiach, towarzyszowi na nieprostej drodze kapłańskiej…

Żyj z całych sił
I uśmiechaj się do ludzi
Bo nie jesteś sam
Śpij, nocą śnij
Niech zły sen Cię nigdy więcej nie obudzi
Teraz śpij

Niech dobry Bóg
Zawsze cię za rękę trzyma
Kiedy ciemny wiatr
Porywa spokój
Siejąc smutek i zwątpienie
Pamiętaj, że

Jak na deszczu łza
Cały ten świat nie znaczy nic a nic…
Chwila, która trwa
Może być najlepszą z Twoich chwil…

Idź własną drogą
Bo w tym cały sens istnienia
Żeby umieć żyć
Bez znieczulenia
Bez niepotrzebnych niespełnienia
Myśli złych

Jakże wymowne to słowa w ustach kapłana.

Bardzo ujęło mnie też przemówienie jednego z księży. Mówił prosto – o szczęściu na drodze kapłańskiej. I tego szczęścia Księdzu Kazimierzowi oraz jego Mamie życzył.

Na etapie wstępnych rozruchów atakowaliśmy parkiet razem z Maćkiem (Wodzirej Maciej Krysa). Gdy większa paka, to łatwiej zrobić zadymę 😉 Obaj też obsługiwaliśmy gitary (współczesny instrument strunowy) oraz mikrofony wokalowe (urządzenia zamieniające falę akustyczną na sygnał elektryczny).

Niestety tylko jednemu z nas przed imprezą uliczny radar (urządzenie służące do określania prędkości namierzanego obiektu) cyknął zdjęcie portretowe.

Trzymamy kciuki za pozytywnie zespołowe wyniki również w tej materii 😉

Z prośbą o błogosławieństwo

Tego jednego mi żal – nie poprosiłem na koniec o błogosławieństwo dla nas.

Księże Kazimierzu,

to ja tak teraz, już z oddali i wirtualnie – o nie właśnie dla nas i naszych rodzin proszę.

A Księdzu życzę tego zwykłego, prosto wypowiedzianego – szczęścia!

„Żyj z całych sił!”

Z Panem Bogiem!

Sylwester Laskowski
Wodzirej Double Wings

Zobacz więcej

Prymicja Księdza Tomasza – Misericordias Domini in aeternum cantabo

Prymicja Księdza Tomasza – Misericordias Domini in aeternum cantabo

Prymicja Księdza Tomasza Misericordias Domini in aeternum cantabo I w tym także tkwi piękno naszego życia, że swymi wyborami potrafimy nadać mu kierunek – świadomi (choć nie w pełni) konsekwencji. Nikt nie ma większej, niż ten, kto oddaje…Księże Tomku – niech Ci...

Prymicja księdza Mateusza – Na przekór pandemii

Prymicja księdza Mateusza – Na przekór pandemii

Prymicja księdza Mateusza Na przekór pandemii Pandemia chciała nam pokrzyżować plany. Cóż rzec, nie ona była tego dnia zwycięzcą 😉 Księże Mateuszu - z wdzięcznością i życzeniami pasji, wytrwałości i radości. Niech Pan Bóg błogosławi, prowadzi i wspiera! :)Sylwester...

Prymicja Księdza Łukasza – Stachu

Prymicja Księdza Łukasza – Stachu

Prymicja Księdza Łukasza Stachu Nie, nie – nie Stasiu, jakby to piosenka z repertuaru Antique mogła sugerować (swoją drogą – zatańczyliśmy), tylko Stachu. Dokładnie tak – Stachu, tak go nazywali w Seminarium. 🙂 Z pasji, zamiłowania i wykształcenia – historyk. Z...

Prymicja Księdza Łukasza – Jak swój pośród swoich

Prymicja Księdza Łukasza – Jak swój pośród swoich

Prymicja Księdza Łukasza Jak swój pośród swoich Jak to się ładnie mówi – „Z ludzi wzięty i do ludzi posłany”. Napiszę krótko – dokładnie tak! Bez kompleksów, bez niepotrzebnych barier, bez czajenia się, bez ociągania, odważnie, śmiało, konkretnie i do rzeczy, w sposób...

Prymicja Księdza Michała – Wdzięczność

Prymicja Księdza Michała – Wdzięczność

Prymicja Księdza Michała Wdzięczność Każdemu inna pisana droga, choć cel jednaki- odnaleźć Go we wszystkim, co stworzonei dopóki ukrywa się przed nami niczym za zasłoną uwielbiać we wszelkim stworzeniu. Niektórym jednak dane jest tu na ziemi żyć niejako jedną nogą...

Prymicja Księdza Bartosza – Jak brat pośród braci

Prymicja Księdza Bartosza – Jak brat pośród braci

Prymicja Księdza Bartosza Jak brat pośród braci Świętowania kapłańskie są zawsze pouczające. Nas świeckich uczą szukać głębszego sensu w sprawach z pozoru prostych. Księży zaś uczą – myślę, że nie będzie w tym przesady – zwykłego bycia pośród świeckich ludzi, poniekąd...

Wesele siostry Kasi – Va Pansiero

Wesele siostry Kasi – Va Pansiero

Wesele siostry Kasi Va Pansiero Cztery lata temu była miłość, radość i zioła. Teraz zaś mieliśmy Nabucco i Dziewczynę w habicie, co serce na służbę Panu Jezusowi oddała. Wiemy, że w takiej miłości emocje inne, mniej zmysłowe, głębsze i jakby na starcie czystsze i...

Prymicja księdza Mariana – Od środka

Prymicja księdza Mariana – Od środka

Prymicja księdza Mariana Od środka Czytałem swego czasu książkę „Start with why”. Generalne przesłanie – musisz znać i komunikować w pierwszej kolejności swoje „dlaczego”, dopiero potem „co” i „jak”. Kierunek jest zatem od środka. To tak jak z mądrym życiem, w którym...

Prymicja księdza Marcina – Posłowie

Prymicja księdza Marcina – Posłowie

Prymicja księdza Marcina Posłowie Jak święty Jan Ewangelista napisał – „Na początku było Słowo” i dalej „Słowo ciałem się stało”. Tak kształtuje się historia każdego powołania. Wezwanie-słowo i odpowiedź, która życie czyni w sposób nowy realnym. W trakcie mszy słowo...

Prymicja księdza Marka – bardzo męska sprawa

Prymicja księdza Marka – bardzo męska sprawa

Prymicja księdza Marka bardzo męska sprawa Kiedy tak Pan Bóg chłopa o wielkich dłoniach od ciągnika odciągnie w szeregi swej nadwornej drużyny powołując, filozoficzne skojarzenie może być tylko jedno: Tischner. I choć myśl tu zrodzona Mazurom bliższa niż Tatrom, to...

Prymicja Księdza Macieja – Taniec na linii horyzontu

Prymicja Księdza Macieja – Taniec na linii horyzontu

Prymicja Księdza Macieja Taniec na linii horyzontu No i kolejny śmiałek postanowił w swym życiu na trwałe skierować wzrok poza linię horyzontu. Nie zrywając łączności z tym, czego każdy z nas na co dzień doświadcza, uczynić z siebie niezmienny znak przypominający, że...

Prymicja księdza Mariusza – Podniebna drużyna

Prymicja księdza Mariusza – Podniebna drużyna

Prymicja księdza Mariusza Podniebna drużyna Tacy zawodnicy są zawsze jedną nogą na „tamtym świecie”. Wpisane w nasze ciała zaproszenie do oblubieńczej miłości w ich przypadku wybrzmiewa nutą, którą nie wszyscy potrafią usłyszeć. Powód, motyw i treść, którą nie wszyscy...

Prymicja brata Piotra – czyli Waka Waka z Drużyną Robin Hood’a

Prymicja brata Piotra – czyli Waka Waka z Drużyną Robin Hood’a

Prymicja brata Piotra czyli Waka Waka z Drużyną Robin Hood’a Dyskutowaliśmy niemalże trzy i pół godziny w rozmównicy kapucyńskiego klasztoru przy Miodowej szukając właściwej formuły dla tego wydarzenia. Wyzwaniem głównym i celem naszych poszukiwań było połączenie...

Co dwóch wodzirejów to nie jeden

Co dwóch wodzirejów to nie jedenPrymicja ks. Kazimierza Gajdy była kolejną już imprezą na której obecnych było dwóch wodzirejów Double Wings. Lubię takie podwójne wyzwania – są okazją do wzajemnego podpatrywania się, wymiany spostrzeżeń, a także dają większą swobodę i...

Prymicja w Brańsku

Prymicja w BrańskuPrzełom maja i czerwca był dla nas w tym roku bardzo pracowity: w ciągu 10 dni razem z Sylwkiem graliśmy na czterech weselach i jednej prymicji. Niedzielne przedpołudnie 02.06 okazało się dla nas bardzo „szczęśliwe” – jadąc naszymi fantastycznymi...

Wszystko, co powinieneś widzieć: