Wieczór kawalerski
ostatnia zdrada przyszłej żony…

Wpisałem w google hasło „wieczór kawalerski„. Szybki wniosek – równie dobrze mógłbym wpisać „burdele” – na jedno by wyszło…

Wieczór kawalerski – „Game over”

Szanowne Panie, Szanowni Panowie!

Oto dzisiaj ogłaszam Wam rzecz niebywałą! Oto już jutro, nasz ze wszech miar znany i jakże podziwiany mister Casanova… żeni się!!!

Tak, tak, to prawda! Ten, który w młodości niejedno widział, w niejedną łapy swe wkładał, niejedną całował i niejednej pozwalał się oblizywać… od jutra stanie się mężem!!! Tak, to prawda, nasz kochany przez Was wszystkie i nie mniej Was wszystkie kochający Casanova będzie mężem!!!

Od jutra ustatkuje na amen swe hulaszcze życie i stanie się spokojnym i wiernym towarzyszem jednej jedynej wybranki swego… no cóż, wypadałoby powiedzieć „serca”, a więc tak też powiemy – swej jednej jedynej wybranki serca!!!

Wyszalał się chłopak za młodu, wyszumiał, wszystkiego i z każą możliwą zasmakował, no i w końcu, doszedł do wniosku, że czas się ustatkować! Czas zasmakować wierności i czas BYĆ wiernym! Żeni nam się nasz kompan dzielny, a więc tracimy go już dla naszych rozkosznych swawoli i on je już na amen traci.

Game over! Tak, tak – dla naszego Casanovy to już game over.

Aż trudno nam uwierzyć, że i na niego przyszła kolej. Aż trudno nam uwierzyć, a tym bardziej zrozumieć, że dobrowolnie postanowił nałożyć na siebie takie więzy i z własnej woli zrezygnować z tego, z czego nikt o zdrowym… no cóż, wypadałoby powiedzieć „umyśle”, a więc tak też powiemy – z czego nikt o zdrowym umyśle sam z siebie nie rezygnuje.

Cóż takiego się z nim stało? Cóż takiego odkrył? Co zobaczył w tej jednej, że z tak wielu tak łatwo rezygnuje? Przecież tak mu z nami było dobrze? Tak nam z nim było dobrze? I taki był dla nas wszystkich dobry…

Trudno! Jak chce, to niech ma – dla Casanovy „game over”! My zaś bawmy się dalej, szalejmy, kosztujmy życia dopóki zabawa trwa. Młodość ma swe prawa! Wszystko jest dla ludzi! Nic co ludzkie nie jest nam obce! Niech żyje wolność! Niech żyje swoboda! Niech żyje zabawa i dziewczyna młoda!

Co my mówimy, niech żyją dziewczyny! Wiele, wszystkie! Wszystkie! Nasze! Wszystkie nasze!!!

Zabalujmy po raz ostatni, wszak to kawalerski wieczór!

Pożegnajmy naszego drogiego kolegę! Wszak nie wie, co zyska, a świetnie wie, co traci! Dajmy mu na koniec raz jeszcze zasmakować szaleństwa! Niech na progu swego nowego, wiernego i statecznego życia raz jeszcze się zabawi! Na maksa! Jak nigdy! A co! Niech ma co wspominać! Niech ma co opowiadać wnukom! Niech to będzie najlepsza zabawa w jego życiu!

Zaprośmy dużo dziewczyn! Tych z dużymi piersiami! Z jędrnymi tyłkami! Niech tańczą na rurze! Niech się rozbierają! Niech go dotykają jak nigdy! Niech doświadczy rozkoszy, jakich nigdy nie miał i jakich nigdy mieć… no cóż, wypadałoby nam mu życzyć, aby mimo wszystko je miał, ale wiemy jak jest, „game over”, he, he… tak więc… jakich nigdy już mieć nie będzie!!!

Zafundujmy mu panowie noc wszechczasów! Niech o głowę pobije wszystkie te, co ma już za sobą i… bądźmy szczerzy, wszystkie które jeszcze przed nim (he, he… „game over”).

Zorganizujmy mu wieczór kawalerski, o jakim nigdy nie śnił! Zorganizujmy mu wieczór kawalerski, o jakim nigdy nie marzył! Zorganizujmy kawalerski, o jakim głośno będzie przez lata… i cicho zarazem, bo jak wiemy, wybranka „serca” (he, he) dowiedzieć się raczej nie powinna i na pewno nie dowie.

Zaprośmy urocze, bezpruderyjne panie! Niech pokażą, co umieją! Niech go jeszcze czegoś zdążą nauczyć! Niech zakończy tę grę w wielkim stylu! Wszak zasłużył sobie chłopak na to jak mało kto!

Może da się powstrzymać, może to jednak nie kawalerski?

Nie wiemy czy to któryś z nich, czy jedynie jego własne myśli – fakt, że padały nieproste pytania.

Cóż da Ci jedna, czego nie mogłyby Ci dać wszystkie? Dlaczego decydujesz się je wszystkie zostawić i związać się na amen z tą jedną? Czy naprawdę się już wyszumiałeś? Czy naprawdę masz już dosyć? Czy naprawdę masz ochotę od jutra już być wiernym? Czy naprawdę myślisz, że ta wierność Ci posmakuje na tyle, że nie będzie Ci szkoda tego, co zostawiłeś za sobą? Po co się żenisz? Hej, chłopie, pytam się Ciebie bardzo poważnie – po co się żenisz?

Co ty tak naprawdę zyskasz? Bo co stracisz to wiemy obaj doskonale – ale co zyskasz? Co takiego się stało, że nagle przestały Ci się podobać te duże piersi i jędrne tyłki uroczych, bezpruderyjnych dziewczyn? Ty chyba chłopie już eunuch jesteś? Chyba coś Ci się w ten twój… no cóż, wypadałoby powiedzieć „łeb”, a więc tak też powiemy – chyba coś Ci się w ten Twój łeb stało?

Czy naprawdę myślisz, że ta stateczność Ci posmakuje? Do końca życia z jedną kobietą… chłopie, czy Ty rozsądnie myślisz?! Czy naprawdę myślisz, że po tym wszystkim, czego z nami doświadczyłeś, po tym wszystkim czego zasmakowałeś – niemożliwe, aby to Ci się przejadło! – czy naprawdę myślisz, że po tym wszystkim będziesz wolał być wierny?! Jednej kobiecie, do końca życia?! Stary, po co Ci to?!!!

Czy naprawdę chcesz tę grę zakończyć? Co się z Tobą zrobiło?! Co Ci strzeliło do głowy? Jaj już nie masz? Po co Ci to?!!!

Ej, życie przed tobą! Zobacz, fajny jesteś, babki piszczą za Tobą jak nic! Masz dryg jak mało który, umiesz zagadać, wiesz co lubią i jak lubią… po co z tego rezygnować? Co ty przez ten swój ślub zyskasz? Co takiego ona Ci da, czego nie mają inne? A przecież doskonale wiemy, czego ona nie ma, a co inne mają. Znasz to przecież! Lubisz to! Doświadczyłeś tego nie raz? Naprawdę nie chcesz już więcej?! Naprawdę Ci przeszło?! Naprawdę nie masz ochoty?! Naprawdę Cię już nie ciągnie?!

Ej, ty chyba już eunuch jesteś?!

Najnudniejsza w życiu noc – poślubna…

Słońce tego dnia wstało zdecydowanie zbyt wcześnie. Zbyt mało było wody w wodzie i zbyt mało radości w tym radosnym dniu. Beznamiętne towarzystwo – rodzina – zebrało się wokół by świętować wielki początek „game over”.

W głowie jeszcze gra. Jeszcze czuje puls muzyki, jeszcze widzi w głowie gorące, namiętne dziewczyny tańczące przed nim i wokół niego. Jeszcze czuje ich mokre dłonie, ich piersi, ich pośladki… Jak piorun powraca wspomnienie ekstazy – zapomniał się w nich, zapomniał o wszystkim, nie liczyło się nic tylko on i to, co one mu tak hojnie dawały.

Tej nocy czuł się jak Bóg! Świat kręcił się wokół niego. Był gwiazdą, wokół której krążyły piękne, wpatrzone w niego pożądliwym wzrokiem namiętne meteoryty. Wszytko było dla niego i wszystko było dostępne. Miał to, co chciał i tak jak chciał. Czuł się tak obdarowany. Ich całe piękno, cały smak kobiecości – w tak różnorakim i barwnym wydaniu – były dla niego…

A dziś? Słońce wstało zdecydowanie zbyt wcześnie…

Game over.

„Ja Casanova, biorę ciebie… za żonę i ślubuję Ci… wierność…”

Wierność. Game over.

Nadszedł czas świętowania. Jakże było inaczej…

Jakże trudno było wytrwać w tańcu z jej matką, mając w głowie tak żywe, tak gorące, płonące żywym ogniem wspomnienie tych piersi, mokrych dłoni i jędrnych pośladków. Gdyby to jeszcze mogła być jej siostra – długonoga blondyna, albo jej kuzynka w idealnie skrojonej sukni, z mocno odkrytymi plecami. Niestety – game over…

Przetrwał. Mimo ognia w głowie dotrwał do końca – wierny i powściągliwy… niczym eunuch.

Nie ma znaczenia, czy widział ją tej nocy nagą po raz pierwszy. Nie ma znaczenia czy była szaleńczo, czy tylko normalnie – piękna. Żywym ogniem trawiła jego umysł myśl, że to już wszystko, co od życia, do końca życia ma być dostępne dla niego. Że już nie będzie więcej tych płomiennych dziewczyn tańczących na rurze, że już nie będzie inności, że nie będzie odmiany, że już do końca… tylko z nią. Game over.

Epilog

Czy życie uczyni go zwycięzcą? Czy złożony ślub ochroni go przed nim samym, przed jego własną wrażliwością, którą kształtował przez lata, przed jego zmysłowością, którą karmił bez opamiętania, przed jego umysłem, który nie widział w tym dotąd problemu?

Czy pozwoli w sobie umrzeć tym wszystkim nagim kobietom, tym wszystkim obrazom i doświadczeniom, które tak mocno wszczepił w swoje serce i pamięć? Czy zapomni o smaku tej ostatniej, kawalerskiej nocy, którą przecież z założenia miał pamiętać przez lata?

Czy znajdzie w sobie wystarczająco dużo siły i determinacji, aby docierać do sedna i sensu wiernej i wyłącznej miłości? Czy da radę przetrwać tę potwornie trudną drogę przemiany, do której nigdy się nie przygotowywał i której wartości bynajmniej nie widzi?

Tak. Ślub to zdecydowanie „game over”.

To koniec gry dla wszystkich tych, którzy dotąd grali nie w tę grę, co powinni.

Wielu z nich nie wytrzyma. Wielu z nich powróci. Zatęskni tak mocno, zapragnie tak bardzo, że zagrają raz jeszcze.

Świadomi przemijającego życia, świadomi upływających lat, zapragną ponownie poczuć smak młodości i tego wszystkiego, co się z nią wiązało.

I zrobią to!

Zrobią, by poczuć się znów młodzi, by poczuć się wolni, by sprawdzić, jak to teraz będzie, po latach, by choć przez chwilę poczuć to, czego sobie przez lata odmawiali, a co przecież kiedyś było dla nich dostępne i co tak bardzo im smakowało.

Zagrają w grę, w której nie ma zwycięzców. Zagrają w grę, w której każdy siebie przegrywa.

Może za jakiś czas, znów zapragną się „ustatkować”. Wybiorą sobie kolejną, szaleńczo lub normalnie piękną. Nie mamy jednak pewności czy będą wtedy wstanie pojąć, dlaczego znowu słońce wstaje zbyt wcześnie…

Ostatnia zapowiedź kolejnych… kawalerskich wieczorów

W tytule tej opowieści napisałem „Wieczór kawalerski – ostatnia zdrada przyszłej żony”. W istocie, jeśli wieczór kawalerski staje się zdradą, to zdradą kobiety, która dopiero będzie żoną. Bynajmniej jednak na wieczorach kawalerskich zdrady się nie kończą. Później jedynie zdradza się nie tyle przyszłe, co po prostu – żony.

Sylwester Laskowski
Wodzirej Double Wings

Zobacz więcej

Przykłady osobistych inicjatyw Par Młodych na weselach

Przykłady osobistych inicjatyw Par Młodych na weselach

Wodzireje Double Wings Przykłady osobistych inicjatyw Par Młodych na weselach Wiktoria i Łukasz. Drugą część ich oczepin stanowił koncert. Wiktoria śpiewała, Łukasz grał na gitarze, wspomagali ich przyjaciele muzycy. Szczególnym momentem była piosenka (napisana przez...

Profesjonalna Organizacja Wesela – czyli o tym, jak sprawić, byś…

Profesjonalna Organizacja Wesela – czyli o tym, jak sprawić, byś…

Wodzireje Double Wings Profesjonalna Organizacja Wesela – czyli o tym, jak sprawić, byś... ...na własnym weselu nie był zupełnie potrzebny Jest takie mądre powiedzenie „Nie wszystko można kupić”. Nie kupisz miłości, przyjaźni, szacunku, sympatii… nie kupisz też (u...

Dla kogo organizujesz wesele – dla gości, czy dla siebie?

Dla kogo organizujesz wesele – dla gości, czy dla siebie?

Wodzireje Double Wings Dla kogo organizujesz wesele - dla gości, czy dla siebie? czyli o błędach, które baaardzo łatwo popełnić Organizujesz wesele dla gości, czy dla siebie? Bardzo wiele zależy od tego, jak odpowiesz na to pytanie. Jeśli zorganizujesz wesele dla...

„Mam talent” – czyli o weselnych artystach, co boją się tworzyć

„Mam talent” – czyli o weselnych artystach, co boją się tworzyć

Wodzireje Double Wings „Mam talent” czyli o weselnych artystach, co boją się tworzyć Programy telewizyjne z cyklu „Mam talent” niejednego już doprowadziły do przekonania, że talentu nie mają. I dotyczy to nie tylko pechowych adresatów druzgoczącego werdyktu jury. Ci...

Zabawy weselne dla Pary Młodej – dlaczego warto je organizować?

Zabawy weselne dla Pary Młodej – dlaczego warto je organizować?

Wodzireje Double Wings Zabawy weselne dla Pary Młodej dlaczego warto je organizować? Jeśli tylko w ramach oczepin przewidujecie zorganizowanie jakiś zabaw, to zachęcam Was, by ich częścią były zabawy dla Pary Młodej (czyli dla Was). Nawet jeśli nie do końca czujecie...

Kiedy warto zorganizować wesele?

Kiedy warto zorganizować wesele?

Wodzireje Double Wings Kiedy warto zorganizować wesele? czyli niebanalna odpowiedź na banalne pytanie Pierwsza odpowiedź jest banalna: no najpewniej bezpośrednio po zawarciu ślubu. Okazuje się jednak, że z różnych przyczyn czasem może okazać się rozsądne i pożądane...

Osobisty rys Twojego wesela

Osobisty rys Twojego wesela

Wodzireje Double Wings „Osobisty rys Twojego wesela” czyli o rzeczy, której nie da się u nikogo zamówić Dziś będzie zachęta i pewna inspiracja. Dość często spotykając się z różnymi parami słyszę pytanie o to, co Grupa Double Wings oferuje. Pytanie ze wszech miar...

„Gorzko, gorzko, gorzko…” – czyli rzecz o całowaniu ;)

„Gorzko, gorzko, gorzko…” – czyli rzecz o całowaniu 😉

Wodzireje Double Wings „Gorzko, gorzko, gorzko…” czyli rzecz o o całowaniu 🙂 Pamiętam, że przed pierwszym w życiu poprowadzonym przez siebie weselem obawiałem się szczególnie momentu, który powszechnie stanowi wezwanie do okraszenia słodyczą ust Młodych niezbyt...

Problem zabaw o podtekście erotycznym na weselu

Problem zabaw o podtekście erotycznym na weselu

Wodzireje Double Wings Problem zabaw o podtekście erotycznym na weselu Seks jest dobry. Ludzka płciowość jest dobra. Kobiecość i męskość oraz wzajemne postrzeganie siebie jako atrakcyjnych i pożądanych – są dobre. Seks jest szczególnym językiem miłości. Językiem...

Jak przekonać Rodziców do nietypowych rozwiązań na weselu?

Jak przekonać Rodziców do nietypowych rozwiązań na weselu?

Wodzireje Double Wings Jak przekonać Rodziców do nietypowych rozwiązań na weselu? 1. Definicja problemu Znam kilka par, które doświadczyły tego kłopotu: ich osobista wizja wesela – w całości, lub w jakiejś jego części – nie była zgodna z wizją ich rodziców. Problem...

Wesele na krawędzi… wielkiego sukcesu!

Wesele na krawędzi… wielkiego sukcesu!

Wodzireje Double Wings Wesele na krawędzi… wielkiego sukcesu! Pewne rzeczy widać tylko z góry. Dopóki nie masz odwagi tam się wdrapać, dopóki patrzysz na wszystko od dołu, jesteś jak kura, która miała być orłem. Lubimy to, co znamy. Ale dopóki wybierasz tylko to, co...

Chodzi o to, abyś był Zwycięzcą!

Chodzi o to, abyś był Zwycięzcą!

Wodzireje Double Wings Chodzi o to, abyś był Zwycięzcą! Tak, dokładnie o to chodzi – abyś był Zwycięzcą! Abyś niczego nie musiał żałować, aby niczego nie było Ci szkoda, abyś nie przegapił ani chwili, nie pominął niczego i nie ominął nikogo. Dlatego potrzebny Ci jest...

Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości…

Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości…

Wodzireje Double Wings Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości… Miłość nie jest uczuciem, choć w uczuciach, jakie ona rodzi widać szczególnie jej wdzięk i siłę. Porywa od wieków i po wieki każdego. Stawia pytania istotne i każe weryfikować swoje życie, swoje cele i...

Najważniejsza Rzecz na Weselu

Najważniejsza Rzecz na Weselu

Wodzireje Double Wings Najważniejsza Rzecz na Weselu W tegoroczny długi weekend czerwcowy prowadziłem trzy imprezy: w czwartek wesele w Łobudzicach pod Bełchatowem, w sobotę wesele w Szczytnie, a w niedzielę zabawę prymicyjną w Brańsku. Wysiłek niemały. Z nocha...

Nasza misja

Nasza misja

Wodzireje Double WingsMisja Wodzirejów Double Wings"Dążymy do tego, byś doświadczył maksimum „frajdy” i „wzruszenia”, które uczynią Cię lepszym, bardziej pogodnym i bardziej szczęśliwym człowiekiem."To zwięźle wyrażone przesłanie, którym staramy się kierować, powstało...

Chwila refleksji

Chwila refleksji

Wodzireje Double WingsChwila refleksjiWesele to czas świętowania być może najważniejszej decyzji w życiu. Na tyle poważnej, że przeznaczamy dziesiątki tysięcy złotych aby to wydarzenie wypadło jak najlepiej. Jest to moment tak znaczący, że profanacją wydaje się...

Wesele jako deser

Wesele jako deser

Wodzireje Double WingsWesele jako deserJednym z fajnych aspektów bycia Wodzirejem jest możliwość towarzyszenia ludziom w świętowaniu przełomowego wydarzenia w ich życiu. Wesele jest jakby deserem po daniu głównym, które ma miejsce wcześniej. To danie główne jest...

Wesele – radość czy udręka?

Wesele – radość czy udręka?

Wodzireje Double WingsWesele – radość czy udręka? Na jednym z dużych portali natrafiłem dziś na wpis na pewnym blogu, którego autorka dzieli się swoimi przemyśleniami na temat "typowo polskich" wesel. Z tych rozważań wyłaniają się dwa niezbyt optymistyczne przesłania:...

O słowach

O słowach

Wodzireje Double WingsO słowachSą takie słowa, które celują w samo sedno. A są też takie, które oprócz tego odkrywają w nas pokłady niezwykle silnych uczuć. Uczuć do tej jedynej, wybranej Osoby. Uczuć, które wybuchają nagle przy okazji różnych wydarzeń naszego życia....