„Ściemniacze” i „Atrapy” na scenie cz. II.

Zespół na wesele

Kontynuuję wątek zespołów podszywających się pod „grające na żywo”. Powtórzę raz jeszcze. Nie krytykuję gry z podkładami. Do dziś robią to i najlepsi. Krytykuję fałszowanie tego faktu. Przedstawianie się jako zespół grający na żywo w chwili, gdy tak faktycznie nie jest.

W odpowiedzi na krytykę tekstu zamieszczonego na stronie, w jednym z maili wyjaśniałem kontekst jego napisania:

„Napisałem je (owe słowa) w niedługim czasie po powrocie z jednego z wesel w rodzinie mojego taty.

Faktycznie w zespole było czterech ludzi. Ów jeden, który robił całą robotę, kobieta, która oprócz niego śpiewała i dwóch innych, którzy – jak to napisałem na stronie – „po prostu byli”. Jeden „grał” na saksofonie i klawiszach, a drugi na perkusji (elektronicznej – pewnie po to, żeby nie było jej słuchać).

Moja irytacja z tego doświadczenia wzięła się stąd, że przyglądając im się przez pewien czas (a z racji wchodzenia na rynek wesel robię to ostatnio coraz częściej i chętniej) oszukiwali… patrząc mi przy tym prosto w oczy i uśmiechając się.

Za ścianą było drugie wesele. Skład również czteroosobowy. Podobna sytuacja. Właśnie w tym drugim zespole gitarzysta udawał, że gra. Klawiszowcy również…

Słyszę czasem, że ludzie chcą mieć żywe instrumenty. Słyszę również, że odzew ze strony wielu zespołów w takiej chwili polega na tym, że faktycznie biorą „atrapy” – człowieka, który za przysłowiową „stówkę” postoi przez noc nic nie robiąc. A muzyka i tak puszczana jest z playbacku (i bynajmniej oni – owi wynajęci za „stówkę” – nawet nie włączają guzików).

Takie zespoły oczywiście są droższe niż przysłowiowe „dwu-osobowe”, które same załatwiłyby całą robotę. Uwaga: takie zespoły są radykalnie tańsze od tych, które faktycznie chcą dołożyć „żywego muzyka”.”

Później padło pod moim adresem takie pytanie:

„Uważasz, że młodzi ludzie szukający zespołu na wesele są tak bardzo „ciemni”, że można im wcisnąć „atrapę” saksofonisty…?

W odpowiedzi pisałem tak:

„Czy klienci są aż tak „ciemni” by tego nie zauważyć? Nie nazywam ich ciemnymi, ale w wielu przypadkach nie zauważają. Na weselu w mojej rodzinie (przynajmniej Ci, z którymi rozmawiałem) nie zauważyli.

I wcale mnie to nie dziwi. Nie zauważają z prostego powodu: nie są muzykami i nie potrafią sami na tyle grać, by ocenić czy inni grają, czy nie, albo w jakiej mierze grają, a w jakiej nie. Zwłaszcza wtedy, gdy udający udają wyjątkowo sprawnie.

Ów przysłowiowy gitarzysta na weselu grał G-dur w chwili, gdy w muzyce był akord molowy (to tylko jeden z przykładów). Oczywiście nie było tego słychać (w ogóle w całym weselu nie było słychać żadnej pomyłki instrumentalnej!!!). Jaki stąd wniosek – gitara nie była nagłośniona.

Czy jest w stanie to stwierdzić ten, kto nie potrafi grać na gitarze i nie ma na tyle wyrobionego słuchu by powiedzieć, że w utworze jest właśnie grany akord molowy? A gitarzysta bardzo rytmicznie machał rękami.

W innym momencie „zagrał” ogniste solo, robiąc przy tym wygibasy na scenie. Aby zagrać takie solo na żywo trzeba by ogromnego skupienia i uwagi (przynajmniej w niektórych jego momentach). Czy wie o tym, ten, kto nie jest muzykiem?

Pomijając generalną klepaninę w klawiaturę (oczywiście rytmiczną, ale mimo to nie spójną z tym, co w głośnikach było słychać), którą uprawiali wszyscy klawiszowcy z zespołów, o których piszę na stronie, jeden – właśnie ów szef, który całością zarządzał i naprawdę robił sporą robotę (piszę o „wyrazach uznania” na stronie dla niego i jeśli nawet owo słowo „szczere” kryje w sobie pewien przekąs to z zupełnie innych powodów), właśnie ów szef ściemniał wyjątkowo sprawnie.

W ramach jednego z kawałków melodycznych, wręcz wirtuozowskim – nadążał palcami po klawiaturze za tym, co było grane. Czy człowiek, który nie spędził kilkunastu lat na codziennym, kilkugodzinnym ćwiczeniu jest w stanie stwierdzić, czy ów człowiek gra naprawdę, czy tylko tak sprawnie udaje?

Kolejny przykład:

Saksofonista na żywo zagrał przy stołach coś w stylu „szła dzieweczka”. Potem, na scenie ściemniał albo na klawiszach, albo grał na saksofonie, w sposób, który trudno było nazwać upiększeniem tego, co było słychać w głośnikach. Na swoje szczęście był w głośnikach ledwo słyszalny.

Jakie wrażenie na ludziach nie będących muzykami stwarza taki człowiek? „No grał! Przecież słyszeliśmy przy stołach!”

Perkusista (elektroniczna perkusja) był wizualnym dodatkiem do bębnów granych z playbacku. Grał rytmicznie, ale nie jego bębny było zasadniczo słychać w głośnikach. Co stwierdzi człowiek, nie będący muzykiem? „No, zespół z perkusją!”

Aby zagrać na żywo to, co oni puszczali z podkładów potrzeba nie czterech, ale co najmniej 6 ludzi. U mnie w zespole jest pięcioro (aktualnie już sześcioro – korekta redakcyjna :), a więc nie zagramy tak jak oni „grali” (pomijam zresztą umiejętności jakich by to wymagało). I oni i ja oferujemy „zespół grający na żywo”. Ich jest mniej i są sporo tańsi. Kogo weźmie klient szukający zespołu grającego na żywo zakładając, że oni i my będziemy podobnie „bawili gości”?

Po co byli na scenie owi ludzie, którzy udawali, że grają? Dlaczego udawali?

Odpowiedź jest prosta: bo tego od nich oczekiwali ludzie szukający zespołu grającego na żywo. Gdyby po jednym wyjściu za stoły usiedli sobie potem, a na scenie został tylko ów szef (odpowiedzialny za śpiew i włączanie podkładów) i kobieta, która śpiewała – ludzie nie ocenialiby owego zespołu już tak dobrze (nawet, gdyby przy tym świetnie bawił gości, doskonale śpiewał i miał znakomite aranże).

Zespół miałby opinię dwuosobowego, grającego z podkładów, z dwoma dodatkowymi ludźmi grającymi na żywo jedynie podczas wychodzenia za stoły. Taki zespół nie znalazł by już zainteresowania ze strony klientów szukających zespołu naprawdę grającego na żywo (choć rzecz jasna mógłby i pewnie by znalazł wśród klientów szukających zespołu grającego z podkładów).”

Sylwester Laskowski
Zespół Double Wings

Zobacz więcej

Krótki dialog na temat „Grania na żywo”

Krótki dialog na temat „Grania na żywo”

Double Wings Cover Band Krótki dialog na temat „Grania na żywo” Dostałem maila następującej treści: "Może masz dobre intencje, w tym co piszesz, ale czy własna reklama ma polegać właśnie na tym, aby wyżywać się na innych? A co gorsza uczyć i pokazywać jak grać innym...

Jak sprawdzić, czy zespół na weselu gra na żywo?

Jak sprawdzić, czy zespół na weselu gra na żywo?

Double Wings Cover Band Jak sprawdzić, czy zespół na weselu gra na żywo? (Temat tylko z pozoru jest banalny. Osobiście byłem na weselu gdzie zespół grał 100%… z playbacku. Nawet wokale nie były na żywo. I nie miałem poczucia, by goście i młodzi byli tego świadomi.)...

„Ściemniacze” i „Atrapy” na scenie cz. I – zespół na wesele

„Ściemniacze” i „Atrapy” na scenie cz. I – zespół na wesele

Double Wings Cover Band „Ściemniacze” i „Atrapy” na scenie cz. I. Zespół na weseleNie ma nic złego w tym, że zespoły korzystają z gotowych podkładów. Nawet Miles Dawis grywał koncerty z automatem perkusyjnym. Nawet współczesne koncerty muzyki symfonicznej bywają...

Wesele bez Disco Polo

Wesele bez Disco Polo

Double Wings Cover Band Wesele bez Disco Polo „Jeżeli uwielbiasz słuchać muzyki Disco Polo, przy niej chciałbyś przede wszystkim się bawić, jeżeli lubisz pieprzne przyśpiewki i oczekujesz zabaw z niedwuznacznym podtekstem – z pewnością Double Wings nie jest dobrym...

Tani zespół na wesele

Tani zespół na wesele

Double Wings Cover Band Tani zespół na wesele Słowo ze strony muzyka na temat ceny zespołu na wesele. Po pierwsze zdaje się, że zespół Double Wings nie należy do najtańszych. Sprawa jednak wygląda inaczej, gdy się spojrzy na „zaplecze”. Niech żyją dyskietki, mp3’ki i...

Wodzirej z zespołem muzycznym grającym na żywo

Wodzirej z zespołem muzycznym grającym na żywo

Wodzireje Double WingsWodzirej z zespołem muzycznym grającym na żywoZespół muzyczny grający na żywo i wodzirej animujący zabawy taneczne na parkiecie to połączenie wyjątkowo atrakcyjne w kontekście imprez tanecznych. A zarazem jest to połączenie wyjątkowo rzadko w...

Zespół muzyczny, czy DJ na wesele?

Zespół muzyczny, czy DJ na wesele?

Zespół muzyczny, czy DJ na wesele?Odpowiedź na to pytanie nie musi opierać się wyłącznie na subiektywnych upodobaniach. Są też i pewne obiektywne korzyści stojące zarówno po jednej jak i po drugiej stronie. Przewaga DJ'a DJ zwykle jest tańszy niż zespół. Zwykle też ma...

Wodzirej na wesele nie tylko z DJ

Wodzirej na wesele nie tylko z DJ

Wodzireje Double WingsWodzirej na wesele nie tylko z DJ Grupa Imprezowa Double Wings, której jestem członkiem oferuje na wesela cztery generalne opcje, z wodzirejem w roli – głównej chciałoby się rzec, nie mniej nazwę ją po prostu ważną. Po pierwsze – wodzirej na...

Pamięci Maćka Cyngota

Pamięci Maćka Cyngota

Pamięci Maćka Cyngota 2.10.1984 – 1.03.2019- Sylwester Laskowski Wodzirej Double Wings

Jeden telefon, który wiele zmienia

Jeden telefon, który wiele zmienia

Wodzireje Double WingsJeden telefon, który wiele zmieniaGdy cofnę się wstecz i popatrzę na to, jak się to wszystko zaczynało i ku czemu doprowadziło, to aż się chcę dalej pracować, trudzić, wysilać, mozolić i zabiegać o to, by rosło. Jasne, że nie wszystko wyszło. Że...

Zespół muzyczny na wesele okiem Wodzireja

Zespół muzyczny na wesele okiem Wodzireja

Wodzireje Double WingsZespół muzyczny Double Wings okiem WodzirejaGrupa Double Wings to nie tylko Wodzireje i DJ-e. To także zespół muzyczny. Naprawdę dobry. Zawodowi muzycy, profesjonalny sprzęt, ciekawy repertuar. Naprawdę dobrze grają. Potrafią urzec zmysłowymi...

Wybór zespołu muzycznego na wesele

Wybór zespołu muzycznego na wesele

Wodzireje Double WingsWybór zespołu muzycznego na weseleJestem przekonany, że wybór dobrego zespołu to gwarantowana świetna zabawa do białego rana. Warto zatem odpowiednio wcześnie zadbać o jego zarezerwowanie – dobre zespoły są po prostu rozchwytywane. Jak znaleźć...

Inauguracja weselnego bloga :)

Inauguracja weselnego bloga 🙂

Double Wings Blog Inauguracja weselnego bloga 🙂 To taki nasz – mój i zespołu muzycznego Double Wings – weselny pamiętnik. Znajdziesz tu różnego typu refleksje, spostrzeżenia i przemyślenia zrodzone bezpośrednio w związku z weselami, na których graliśmy. Przedstawione...